W poniższym szkicu z operetki (sam się przyplątuje Gombro ze swoim prawzorem) najciekawszy jest pomysł. Nie dziwi dobór nazwisk, choć właściwie powinien, z pewnością powinien, a im bardziej się wślepia w ten dobór nazwisk, tym bardziej dziwny wydaje się dobór rzeczywistości, na szczęście nic takiego zbyt mocno nie istnieje. Jak dobór, albo rzeczywistość.
Jacek Krajl jest, jak dotąd, najmłodszym z gościnnie (zasadniczo: bezwiednie i bezzgodnie) występujących tu autorów. Chciałem coś o nim napisać, bo nikt go nie zna (poza tymi, co znają, oczywiście), więc napisałem tę niezbyt mądrą uwagę o wieku. Jest link, kto ciekaw niech skacze. (Gdy tu wreszcie zajrzy – jakoś mam przeczucie, że tak będzie – niech przeczyta o powodzie pierwszym: iwujko, masz za to 7 plusów.) A teraz – bawmy się. Ponuro.
Libretto
Jarosław Kaczyński to sucha, mała koza.
Hanna Gronkiewicz-Waltz to dziupla.
Donald Tusk to krówka ciągutka.
Lech Wałęsa to sierść kota w gulaszu.
Szymon Majewski to stóg siana.
Zbigniew Boniek to dziurawa cerata w kwadraty.
Waldemar Pawlak to lekkie pryknięcie przed snem.
Aleksander Kwaśniewski to korek do butelki.
Radosław Sikorski to tubka kleju do drewna.
Bronisław Komorowski to takie białe w kącikach ust.
Tomasz Jacyków to gitara bez strun.
Mariusz Pudzianowski to korkowa tablica.
Włodzimierz Cimoszewicz to kulka kurzu na podłodze.
Andrzej Lepper to deska klozetowa z motywem podwodnym.
Janusz Korwin-Mikke to pralka, która odwirowuje.
Janusz Palikot to egzotyczny, wypchany ptak.
Kuba Wojewódzki to mokra chustka w rękawie.
Jurek Owsiak to konik na biegunach.
Joanna Senyszyn to łuska ryby.
Zbigniew Ziobro to tanie okulary do czytania.
Grzegorz Napieralski to rower składak.
Ludwik Dorn to lep na muchy.
Jacek Krajl to pompka rowerowa.
[z maja 2010]





Recent Comments