<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: odróżnianie</title>
	<atom:link href="http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/</link>
	<description>b·l·o·g</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 09:48:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/comment-page-1/#comment-3189</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 06:56:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1296#comment-3189</guid>
		<description>U Żakowskiego dość tradycyjnie - kalejdoskop sądów rozsądnych i nie, ale prawdziwie mnie zaskoczyło to, że głosował na Kaczyńskiego!
Pomysł regulacji antykartelowej jest znakomity, ale kto miałby to zrobić? Politycy politykom nie zgotują tego losu. Może Unia as in: eurokraci średniego szczebla w Komisji?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_3189"><p>U Żakowskiego dość tradycyjnie — kalejdoskop sądów rozsądnych i nie, ale prawdziwie mnie zaskoczyło to, że głosował na Kaczyńskiego!<br />
Pomysł regulacji antykartelowej jest znakomity, ale kto miałby to zrobić? Politycy politykom nie zgotują tego losu. Może Unia as in: eurokraci średniego szczebla w Komisji?</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('3189','sheik.yerbouti'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('3189','sheik.yerbouti'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: miskidomleka</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/comment-page-1/#comment-3188</link>
		<dc:creator>miskidomleka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 Jun 2010 01:53:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1296#comment-3188</guid>
		<description>&lt;blockquote&gt;Sorry za długość tego komcia.&lt;/blockquote&gt;

Bardzo dziękuję za tego komcia, w tym za jego długość.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_3188"><blockquote><p>Sorry za długość tego komcia.</p></blockquote>
<p>Bardzo dziękuję za tego komcia, w tym za jego długość.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('3188','miskidomleka'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('3188','miskidomleka'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/comment-page-1/#comment-3186</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Jun 2010 04:56:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1296#comment-3186</guid>
		<description>&lt;b&gt;@ miskidomleka&lt;/b&gt;:

Zawsze łatwiej o diagnozę niż terapię. W Europie na przełomie lat 60. i 70. XX wieku był wysyp ustaw o finansowaniu partii politycznych (po maju &#039;68?) i wszędzie są z grubsza te same mechanizmy, tzn. dominują subwencje podmiotowe z budżetu zależne od wyniku wyborczego. Ma to oczywisty antykorupcyjny sens. Potem pojawia się pomysł, żeby zmusić partie do działań programowych/merytorycznych poprzez wydzielenie z tej subwencji funduszu na – mówiąc w skrócie – think tanki. Dokładnie taka intencja przyświecała polskiemu Funduszowi Eksperckiemu, jak już mówiłem – notorycznie niewykorzystanemu (partie parlamentarne w Polsce wolą korzystać z funduszy sejmowych na opłacenie ekspertów i &quot;ekspertów&quot;). Ostatnim krokiem jest zakaz przeznaczania pieniędzy z subwencji na kupowanie reklam w tv, billboardów etc. (tak – podobno – jest we Francji; link &amp; szczegóły needed). Czyli próba powstrzymania marketingowego modelu uprawiania polityki.

Dopuszcza się też (choć pewnie w różnym zakresie) prowadzenie działalności gospodarczej, zyski z nieruchomości/lokat bankowych, datki osób prywatnych (z limitem wysokości) itd. (I tu się w Polsce objawiają schody, bo znaczna część majątku SLD i PSL pochodziła z czasów PRL, co zaburzało warunki konkurowania. [*])

Zasadniczo więc, na pytanie:
&lt;blockquote&gt;Jaki system gwarantowałby sprawiedliwie równy dostęp do polityki nowicjuszy, równy dla nowicjuszy ubogich i bogatych z domu?&lt;/blockquote&gt;
musi paść odpowiedź: &lt;b&gt;żaden&lt;/b&gt;. Niemniej, sięgając po analogię z konkurencją w gospodarce, której warunki też nie są sprawiedliwe, można sobie wyobrazić przynajmniej jakieś rozwiązania/regulacje &lt;b&gt;antymonopolistyczne&lt;/b&gt; czy &lt;b&gt;przeciwdziałające kartelizacji&lt;/b&gt;.

Z pomysłów luźnych, nieprzemyślanych do końca [?] i takich, co to ktoś rzuca, ale mało kto łapie, mogę wymienić &lt;a href=&quot;http://www.krytykapolityczna.pl/Slawomir-Sierakowski/Kartel-RP/menu-id-190.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;antykartelowy sprzeciw Sierakowskiego&lt;/a&gt;:
&lt;blockquote&gt;A alternatywne sposoby finansowania partii? Choćby z dobrowolnych odpisów podatkowych w wysokości 1 proc. Ponieważ inny jest 1 proc. Kulczyka, a inny jego kierowcy, wprowadzić należy limit całości takich wpływów (reszta dla organizacji pożytku publicznego). A także obowiązek przeznaczania odpowiednio dużej części przychodów partyjnych na prowadzenie fundacji, która zajmowałaby się prowadzeniem badań i szkoleń.

Przydałby się także zakaz publikowania reklamówek telewizyjnych, bliboardów i tego typu wyrzucania pieniędzy w błoto.&lt;/blockquote&gt;
Sprowadza się to do postulatu, aby wprowadzić częstsze kryterium oceny działalności partii niż wybory-raz-na-4-lata, np. corocznie przy wypełnianiu PIT-a. Nie umiem ocenić tego merytorycznie, ale sama idea regulacji antykartelowych i zwróconych przeciw zmarketingowieniu polityki podoba mi się.

W &lt;a href=&quot;http://www.krytykapolityczna.pl/Wywiady/ZakowskiPolskanajwazniejszaPolacysienielicza/menuid-77.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;wywiadzie&lt;/a&gt; udzielonym na tydzień przed I turą, Żakowski formułuje diagnozę &quot;cywilizacyjną&quot;:
&lt;blockquote&gt;Jeśli popatrzymy na współczesne demokracje, to widać, że one właśnie w tę stronę ewoluują. Wszystko zmierza w stronę układu dwóch dużych partii. Ewentualnie dwóch plus jednej mniejszej albo dwóch, jednej mniejszej i jedenastu zupełnie malutkich. [...]

Działa tu bardzo prosty mechanizm: media wymuszają taki dwubiegunowy układ. Chcą mieć szeryfa i bandytę. W narracji współczesnych mediów tylko takie jasne podziały dają się opowiedzieć. A światem rządzą media. To jest zmiana o charakterze cywilizacyjnym. Pluralizm realizuje się więc wewnątrz partii, które są czasem bardzo zróżnicowane, tak jak Platforma – od Palikota do Gowina. A myślę, że będzie się jeszcze bardziej rozszerzać.&lt;/blockquote&gt;
I dalej rozwija pomysły-postulaty, żeby uprawiać demokrację &lt;b&gt;wewnątrz&lt;/b&gt; jednej z dwóch wielkich partii. Mam nadzieję, że się myli, że nie jest to &quot;historyczna konieczność&quot;, nie dający się zatrzymać proces USA-nizacji polityki. Demokracja a la USA – jak dla mnie – to żadna demokracja. Ale przywołuję tego Żakowskiego tylko dla ilustracji, że są też takie postawy, poddańcze wobec &lt;i&gt;społeczeństwa spektaklu&lt;/i&gt;.

[*] a kryptopartia Kościoła katolickiego to już wewogle krezus (finansowy, medialny itd.)

PS Sorry za długość tego komcia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_3186"><p><b>@ miskidomleka</b>:</p>
<p>Zawsze łatwiej o diagnozę niż terapię. W Europie na przełomie lat 60. i 70. XX wieku był wysyp ustaw o finansowaniu partii politycznych (po maju ’68?) i wszędzie są z grubsza te same mechanizmy, tzn. dominują subwencje podmiotowe z budżetu zależne od wyniku wyborczego. Ma to oczywisty antykorupcyjny sens. Potem pojawia się pomysł, żeby zmusić partie do działań programowych/merytorycznych poprzez wydzielenie z tej subwencji funduszu na – mówiąc w skrócie – think tanki. Dokładnie taka intencja przyświecała polskiemu Funduszowi Eksperckiemu, jak już mówiłem – notorycznie niewykorzystanemu (partie parlamentarne w Polsce wolą korzystać z funduszy sejmowych na opłacenie ekspertów i „ekspertów”). Ostatnim krokiem jest zakaz przeznaczania pieniędzy z subwencji na kupowanie reklam w tv, billboardów etc. (tak – podobno – jest we Francji; link &amp; szczegóły needed). Czyli próba powstrzymania marketingowego modelu uprawiania polityki.</p>
<p>Dopuszcza się też (choć pewnie w różnym zakresie) prowadzenie działalności gospodarczej, zyski z nieruchomości/lokat bankowych, datki osób prywatnych (z limitem wysokości) itd. (I tu się w Polsce objawiają schody, bo znaczna część majątku SLD i PSL pochodziła z czasów PRL, co zaburzało warunki konkurowania. [*])</p>
<p>Zasadniczo więc, na pytanie:</p>
<blockquote><p>Jaki system gwarantowałby sprawiedliwie równy dostęp do polityki nowicjuszy, równy dla nowicjuszy ubogich i bogatych z domu?</p></blockquote>
<p>musi paść odpowiedź: <b>żaden</b>. Niemniej, sięgając po analogię z konkurencją w gospodarce, której warunki też nie są sprawiedliwe, można sobie wyobrazić przynajmniej jakieś rozwiązania/regulacje <b>antymonopolistyczne</b> czy <b>przeciwdziałające kartelizacji</b>.</p>
<p>Z pomysłów luźnych, nieprzemyślanych do końca [?] i takich, co to ktoś rzuca, ale mało kto łapie, mogę wymienić <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Slawomir-Sierakowski/Kartel-RP/menu-id-190.html" rel="nofollow">antykartelowy sprzeciw Sierakowskiego</a>:</p>
<blockquote><p>A alternatywne sposoby finansowania partii? Choćby z dobrowolnych odpisów podatkowych w wysokości 1 proc. Ponieważ inny jest 1 proc. Kulczyka, a inny jego kierowcy, wprowadzić należy limit całości takich wpływów (reszta dla organizacji pożytku publicznego). A także obowiązek przeznaczania odpowiednio dużej części przychodów partyjnych na prowadzenie fundacji, która zajmowałaby się prowadzeniem badań i szkoleń.</p>
<p>Przydałby się także zakaz publikowania reklamówek telewizyjnych, bliboardów i tego typu wyrzucania pieniędzy w błoto.</p></blockquote>
<p>Sprowadza się to do postulatu, aby wprowadzić częstsze kryterium oceny działalności partii niż wybory-raz-na-4-lata, np. corocznie przy wypełnianiu PIT-a. Nie umiem ocenić tego merytorycznie, ale sama idea regulacji antykartelowych i zwróconych przeciw zmarketingowieniu polityki podoba mi się.</p>
<p>W <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Wywiady/ZakowskiPolskanajwazniejszaPolacysienielicza/menuid-77.html" rel="nofollow">wywiadzie</a> udzielonym na tydzień przed I turą, Żakowski formułuje diagnozę „cywilizacyjną”:</p>
<blockquote><p>Jeśli popatrzymy na współczesne demokracje, to widać, że one właśnie w tę stronę ewoluują. Wszystko zmierza w stronę układu dwóch dużych partii. Ewentualnie dwóch plus jednej mniejszej albo dwóch, jednej mniejszej i jedenastu zupełnie malutkich. [...]</p>
<p>Działa tu bardzo prosty mechanizm: media wymuszają taki dwubiegunowy układ. Chcą mieć szeryfa i bandytę. W narracji współczesnych mediów tylko takie jasne podziały dają się opowiedzieć. A światem rządzą media. To jest zmiana o charakterze cywilizacyjnym. Pluralizm realizuje się więc wewnątrz partii, które są czasem bardzo zróżnicowane, tak jak Platforma – od Palikota do Gowina. A myślę, że będzie się jeszcze bardziej rozszerzać.</p></blockquote>
<p>I dalej rozwija pomysły-postulaty, żeby uprawiać demokrację <b>wewnątrz</b> jednej z dwóch wielkich partii. Mam nadzieję, że się myli, że nie jest to „historyczna konieczność”, nie dający się zatrzymać proces USA-nizacji polityki. Demokracja a la USA – jak dla mnie – to żadna demokracja. Ale przywołuję tego Żakowskiego tylko dla ilustracji, że są też takie postawy, poddańcze wobec <i>społeczeństwa spektaklu</i>.</p>
<p>[*] a kryptopartia Kościoła katolickiego to już wewogle krezus (finansowy, medialny itd.)</p>
<p>PS Sorry za długość tego komcia.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('3186','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('3186','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: miskidomleka</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/comment-page-1/#comment-3185</link>
		<dc:creator>miskidomleka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 12:51:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1296#comment-3185</guid>
		<description>@nameste

Jaki system finansowania partii politycznych uważasz za sensowny? Tylko składki? Jakie wtedy szanse bilbordowe ma partia bezrobotnych z partią właścicieli przedsiębiorstw czy partią managerów bankowych?

Kiedyś proponowałem (z pewnością nieoryginalnie) bezpartyjny system algorytmiczny (http://miskidomleka.wordpress.com/2008/09/21/pakiety/), ale to przecież czysta utopia. 
Jaki system gwarantowałby sprawiedliwie równy dostęp do polityki nowicjuszy, równy dla nowicjuszy ubogich i bogatych z domu?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_3185"><p>@nameste</p>
<p>Jaki system finansowania partii politycznych uważasz za sensowny? Tylko składki? Jakie wtedy szanse bilbordowe ma partia bezrobotnych z partią właścicieli przedsiębiorstw czy partią managerów bankowych?</p>
<p>Kiedyś proponowałem (z pewnością nieoryginalnie) bezpartyjny system algorytmiczny (<a href="http://miskidomleka.wordpress.com/2008/09/21/pakiety/" rel="nofollow">http://miskidomleka.wordpress.com/2008/09/21/pakiety/</a>), ale to przecież czysta utopia.<br />
Jaki system gwarantowałby sprawiedliwie równy dostęp do polityki nowicjuszy, równy dla nowicjuszy ubogich i bogatych z domu?</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('3185','miskidomleka'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('3185','miskidomleka'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/comment-page-1/#comment-3184</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 10:21:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1296#comment-3184</guid>
		<description>&lt;b&gt;@ sheik.yerbouti&lt;/b&gt;:

Niemcom jakoś lepiej idzie z Turkami. A tak wewogle, to pora na &lt;a href=&quot;http://www.krytykapolityczna.pl/Dunin/To-lubie/menu-id-68.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;cytat&lt;/a&gt; z holenderskiej dziennikarki:

&lt;blockquote&gt;Nie macie żadnej lewicy, bo to, co wy nazywacie lewicą, u nas nazywa się prawicą. A to, co u was nazywa się prawicą, my nazywamy &lt;i&gt;lunatics&lt;/i&gt;.&lt;/blockquote&gt;

Więc poziomów alienacji tak &lt;b&gt;wprost&lt;/b&gt; porównać się nie da.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_3184"><p><b>@ sheik.yerbouti</b>:</p>
<p>Niemcom jakoś lepiej idzie z Turkami. A tak wewogle, to pora na <a href="http://www.krytykapolityczna.pl/Dunin/To-lubie/menu-id-68.html" rel="nofollow">cytat</a> z holenderskiej dziennikarki:</p>
<blockquote><p>Nie macie żadnej lewicy, bo to, co wy nazywacie lewicą, u nas nazywa się prawicą. A to, co u was nazywa się prawicą, my nazywamy <i>lunatics</i>.</p></blockquote>
<p>Więc poziomów alienacji tak <b>wprost</b> porównać się nie da.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('3184','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('3184','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/comment-page-1/#comment-3183</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 10:14:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1296#comment-3183</guid>
		<description>&lt;b&gt;nameste&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;Oczywiście, też. Gdyby w Polsce partie parlamentarne pokrywały spektrum w takim stopniu, jak np. w Niemczech czy Francji, poczucie alienacji byłoby mniejsze.&lt;/blockquote&gt;
Ale tam jest całkiem spora alienacja (na czym korzystają LePen, laFontaine, NPD).
Z likwidacji list krajowych akurat się cieszę, choć w tym pakiecie przemycono bodaj więcej złego niż dobrego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_3183"><p><b>nameste</b> :</p>
<blockquote><p>Oczywiście, też. Gdyby w Polsce partie parlamentarne pokrywały spektrum w takim stopniu, jak np. w Niemczech czy Francji, poczucie alienacji byłoby mniejsze.</p></blockquote>
<p>Ale tam jest całkiem spora alienacja (na czym korzystają LePen, laFontaine, NPD).<br />
Z likwidacji list krajowych akurat się cieszę, choć w tym pakiecie przemycono bodaj więcej złego niż dobrego.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('3183','sheik.yerbouti'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('3183','sheik.yerbouti'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/comment-page-1/#comment-3181</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 05:32:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1296#comment-3181</guid>
		<description>&lt;b&gt;@ miskidomleka&lt;/b&gt;:

Po wyborach w 1991 w sejmie było 14 partii, po 1993 i 1997 – 6 partii. Po wyborach w 2001 nadal 6. Przed tymi wyborami AWS podmienił Saint League na d&#039;Hondta, czyli wybory stały się w mniejszym stopniu proporcjonalne (zniesiono też tzw. listy krajowe). Po wyborach 2005 – 6 partii. Dopiero wybory 2007 przyniosły ograniczenie liczby wygranych list wyborczych do 4 (chociaż w LiD schowały się – poza SLD – także kompletnie marginalne SdPL i PD). Na nadmierne rozdrobnienie nie narzeka się zatem od 1993, a jeśli się narzekało, to w innym natężeniu niż w latach 1991-1993.

Mechanizm finansowania partii politycznych określiła ustawa z 1997. Składa się z trzech elementów: subwencji podmiotowej (dla partii obecnych w parlamancie), zwrotu kosztów kampanii wyborczej (ale niekoniecznie w całości i tylko dla wygranych). Trzecim elementem jest notorycznie niewykorzystywany Fundusz Ekspercki. Średnio od 2001 finansowanie partii z budżetu było na poziomie 75 mln rocznie. W 2009 trzy partie (PO, SLD i PSL) zmajstrowały ustawę o ograniczeniu finansowania z budżetu. PiS był przeciw (bo zaciągnął poważny kredyt na wybory 2007 i generalnie kiepsko stał z kasą). W styczniu 2010 ustawa ta wychynęła z Trybunału Konstytucyjnego, dokąd posłał ją prezydent Kaczyński. Wynik: zasadniczo można ograniczać, ale bez działania wstecz. Co z nią dalej – nie wiem.

Wnioski dot. systemu finansowania partii można znaleźć w &lt;a href=&quot;http://antykorupcja.edu.pl/index.php?mnu=12&amp;app=docs&amp;action=get&amp;iid=2128&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;raporcie ISP z 2008&lt;/a&gt;.

A więc &quot;rozdrobnienie parlamentarne&quot; zaczęło nam zjeżdżać w stronę systemu dwupartyjnego (po wczorajszych wynikach optymiści mogą się upierać przy &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/System_dwuipółpartyjny&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;dwuipółpartyjnym&lt;/a&gt;).

Z drugiej strony, zmienia się w nowym wieku charakter wyborów. Coraz większą rolę odgrywa tzw. marketing polityczny: reklamy w TV, billboardy. Co wiąże w coraz większym stopniu szanse wygranej z czystą żywą kasą.

Pojawiają się zatem postulaty &quot;debillboardyzacji&quot; kampanii wyborczych, kolejny symptom zwiększającego się poczucia społecznego, że system partyjny w Polsce się zabetonował.

&lt;blockquote&gt;Czy nie chodzi nie tyle o petryfikację, a o petryfikację w takiej właśnie formie jaka się spetryfikowała — prawica, bardziej prawica, i prawicująca lewica?&lt;/blockquote&gt;

Oczywiście, też. Gdyby w Polsce partie parlamentarne pokrywały spektrum w takim stopniu, jak np. w Niemczech czy Francji, poczucie alienacji byłoby mniejsze.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_3181"><p><b>@ miskidomleka</b>:</p>
<p>Po wyborach w 1991 w sejmie było 14 partii, po 1993 i 1997 – 6 partii. Po wyborach w 2001 nadal 6. Przed tymi wyborami AWS podmienił Saint League na d’Hondta, czyli wybory stały się w mniejszym stopniu proporcjonalne (zniesiono też tzw. listy krajowe). Po wyborach 2005 – 6 partii. Dopiero wybory 2007 przyniosły ograniczenie liczby wygranych list wyborczych do 4 (chociaż w LiD schowały się – poza SLD – także kompletnie marginalne SdPL i PD). Na nadmierne rozdrobnienie nie narzeka się zatem od 1993, a jeśli się narzekało, to w innym natężeniu niż w latach 1991–1993.</p>
<p>Mechanizm finansowania partii politycznych określiła ustawa z 1997. Składa się z trzech elementów: subwencji podmiotowej (dla partii obecnych w parlamancie), zwrotu kosztów kampanii wyborczej (ale niekoniecznie w całości i tylko dla wygranych). Trzecim elementem jest notorycznie niewykorzystywany Fundusz Ekspercki. Średnio od 2001 finansowanie partii z budżetu było na poziomie 75 mln rocznie. W 2009 trzy partie (PO, SLD i PSL) zmajstrowały ustawę o ograniczeniu finansowania z budżetu. PiS był przeciw (bo zaciągnął poważny kredyt na wybory 2007 i generalnie kiepsko stał z kasą). W styczniu 2010 ustawa ta wychynęła z Trybunału Konstytucyjnego, dokąd posłał ją prezydent Kaczyński. Wynik: zasadniczo można ograniczać, ale bez działania wstecz. Co z nią dalej – nie wiem.</p>
<p>Wnioski dot. systemu finansowania partii można znaleźć w <a href="http://antykorupcja.edu.pl/index.php?mnu=12&#038;app=docs&#038;action=get&#038;iid=2128" rel="nofollow">raporcie ISP z 2008</a>.</p>
<p>A więc „rozdrobnienie parlamentarne” zaczęło nam zjeżdżać w stronę systemu dwupartyjnego (po wczorajszych wynikach optymiści mogą się upierać przy <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/System_dwuipółpartyjny" rel="nofollow">dwuipółpartyjnym</a>).</p>
<p>Z drugiej strony, zmienia się w nowym wieku charakter wyborów. Coraz większą rolę odgrywa tzw. marketing polityczny: reklamy w TV, billboardy. Co wiąże w coraz większym stopniu szanse wygranej z czystą żywą kasą.</p>
<p>Pojawiają się zatem postulaty „debillboardyzacji” kampanii wyborczych, kolejny symptom zwiększającego się poczucia społecznego, że system partyjny w Polsce się zabetonował.</p>
<blockquote><p>Czy nie chodzi nie tyle o petryfikację, a o petryfikację w takiej właśnie formie jaka się spetryfikowała — prawica, bardziej prawica, i prawicująca lewica?</p></blockquote>
<p>Oczywiście, też. Gdyby w Polsce partie parlamentarne pokrywały spektrum w takim stopniu, jak np. w Niemczech czy Francji, poczucie alienacji byłoby mniejsze.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('3181','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('3181','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: miskidomleka</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/06/odroznianie/comment-page-1/#comment-3180</link>
		<dc:creator>miskidomleka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Jun 2010 02:49:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1296#comment-3180</guid>
		<description>Ciekawi mnie zarzut o petryfikację układu politycznego, jeszcze parę lat powszechne było rozpaczanie nad jego niestabilnością, niemal co wybory był nowy zestaw partii/akcji/sojuszy/platform. 

Czy nie chodzi nie tyle o petryfikację, a o petryfikację w takiej właśnie formie jaka się spetryfikowała - prawica, bardziej prawica, i prawicująca lewica?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_3180"><p>Ciekawi mnie zarzut o petryfikację układu politycznego, jeszcze parę lat powszechne było rozpaczanie nad jego niestabilnością, niemal co wybory był nowy zestaw partii/akcji/sojuszy/platform. </p>
<p>Czy nie chodzi nie tyle o petryfikację, a o petryfikację w takiej właśnie formie jaka się spetryfikowała — prawica, bardziej prawica, i prawicująca lewica?</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('3180','miskidomleka'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('3180','miskidomleka'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

