<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: żywe życie żyjące</title>
	<atom:link href="http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/</link>
	<description>b·l·o·g</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 09:48:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: babilas</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/comment-page-1/#comment-2813</link>
		<dc:creator>babilas</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 18:59:46 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1065#comment-2813</guid>
		<description>&lt;b&gt;@ Marceli Szpak&lt;/b&gt;:
No właśnie nie robiłem tego (&lt;i&gt;przekierowania spamu&lt;/i&gt;) mailami. Bo mam solidne drobnomieszczańskie opory przed pisaniem kilkulinijkowych, niespersonalizowanych e-listów do osób zaprzyjaźnionych (realnie zaprzyjaźnionych). 
A co do &lt;i&gt;stadności&lt;/i&gt; - nigdy nie miała dla mnie uroku. Wręcz przeciwnie.
Ale dziękuję za objaśnienia, teraz już trochę rozumiem fenomen fejsbucha.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2813"><p><b>@ Marceli Szpak</b>:<br />
No właśnie nie robiłem tego (<i>przekierowania spamu</i>) mailami. Bo mam solidne drobnomieszczańskie opory przed pisaniem kilkulinijkowych, niespersonalizowanych e-listów do osób zaprzyjaźnionych (realnie zaprzyjaźnionych).<br />
A co do <i>stadności</i> — nigdy nie miała dla mnie uroku. Wręcz przeciwnie.<br />
Ale dziękuję za objaśnienia, teraz już trochę rozumiem fenomen fejsbucha.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2813','babilas'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2813','babilas'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Marceli Szpak</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/comment-page-1/#comment-2812</link>
		<dc:creator>Marceli Szpak</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 11:55:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1065#comment-2812</guid>
		<description>&lt;b&gt;babilas&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;skończyła się zabawa, bo skoro mam z nimi i tak kontakt osobisty, telefoniczny, mailowy czy też za pomocą komunikatorów — dlaczego mam akurat używać w tym celu Facebooka? Tego nie jestem i nie będę w stanie zrozumieć.

Odpadam też na Twitterze (czy też Blipie). Trudno mi moje życie przerabiać na odcinki po 140 czy 160 znaków (bez względu na to, czy akurat toczy się szybciej czy wolniej)&lt;/blockquote&gt;

Przekierowanie spamu - chyba największa zaleta tych wszystkich serwisów. Nie zasypujesz już znajomych zbędnymi mailami o tym, że coś przeczytałeś, zobaczyłeś, posłuchałeś, tylko wrzucasz to na fejsbuchową ścianę i tyle, niech sobie sami klikają, jak maja ochotę akurat. Jeśli nie robiłeś tego mailami, to faktycznie funkcjonalność takich serwisów jest Ci zbędna, mnie akurat pasuje taki kawałek sieci, gdzie mogę sobie prowizorycznie zorganizować kolekcję śmiecia znalezionego w sieci. Niby mógłbym na bloga, ale dużo z tych rzeczy funkcjonuje tylko na zasadzie - o, zajebiste (tekst, filmik, teledysk, płyta) i nie ma sensu się o tym bardziej rozpisywać, wystarczy wydanie ekstatycznego okrzyku.

Dwa - fejsbuch (mnie przynajmniej) pozwala odkrywać uroki stadności, z czym zawsze miałem pewien problem, a tu stadność jest bezwysiłkowa i w związku z tym możliwa do przyjęcia, bo daje złudzenie działania, nie wymuszając żadnych gwałtownych ruchów. Sfriendowanie kogoś, dołączenie do jakiejś grupy daje przyjemne złudzenie, że kogoś poznałem/polubiłem, wypowiedziałem się przeciw lub za czymś, pozwala się wygodniej umościć w fotelu stworzenia społecznego, nie zmuszając przy tym do kontaktu z rzeczywistymi ludźmi, którzy zawsze wszystko spieprzą i z ich poglądami, które nigdy nie są tak fajne, jak chwytliwa nazwa grupy.:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2812"><p><b>babilas</b> :</p>
<blockquote><p>skończyła się zabawa, bo skoro mam z nimi i tak kontakt osobisty, telefoniczny, mailowy czy też za pomocą komunikatorów — dlaczego mam akurat używać w tym celu Facebooka? Tego nie jestem i nie będę w stanie zrozumieć.</p>
<p>Odpadam też na Twitterze (czy też Blipie). Trudno mi moje życie przerabiać na odcinki po 140 czy 160 znaków (bez względu na to, czy akurat toczy się szybciej czy wolniej)</p></blockquote>
<p>Przekierowanie spamu — chyba największa zaleta tych wszystkich serwisów. Nie zasypujesz już znajomych zbędnymi mailami o tym, że coś przeczytałeś, zobaczyłeś, posłuchałeś, tylko wrzucasz to na fejsbuchową ścianę i tyle, niech sobie sami klikają, jak maja ochotę akurat. Jeśli nie robiłeś tego mailami, to faktycznie funkcjonalność takich serwisów jest Ci zbędna, mnie akurat pasuje taki kawałek sieci, gdzie mogę sobie prowizorycznie zorganizować kolekcję śmiecia znalezionego w sieci. Niby mógłbym na bloga, ale dużo z tych rzeczy funkcjonuje tylko na zasadzie — o, zajebiste (tekst, filmik, teledysk, płyta) i nie ma sensu się o tym bardziej rozpisywać, wystarczy wydanie ekstatycznego okrzyku.</p>
<p>Dwa — fejsbuch (mnie przynajmniej) pozwala odkrywać uroki stadności, z czym zawsze miałem pewien problem, a tu stadność jest bezwysiłkowa i w związku z tym możliwa do przyjęcia, bo daje złudzenie działania, nie wymuszając żadnych gwałtownych ruchów. Sfriendowanie kogoś, dołączenie do jakiejś grupy daje przyjemne złudzenie, że kogoś poznałem/polubiłem, wypowiedziałem się przeciw lub za czymś, pozwala się wygodniej umościć w fotelu stworzenia społecznego, nie zmuszając przy tym do kontaktu z rzeczywistymi ludźmi, którzy zawsze wszystko spieprzą i z ich poglądami, które nigdy nie są tak fajne, jak chwytliwa nazwa grupy.:)</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2812','Marceli Szpak'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2812','Marceli Szpak'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kwik</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/comment-page-1/#comment-2811</link>
		<dc:creator>kwik</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 09:07:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1065#comment-2811</guid>
		<description>@ babilas - praktycznie nie używam lewego kciuka. Ale już nie pamiętam czy tak kazali w książce z kursem maszynopisania czy sam wymyśliłem. Książka była biało-niebieska, pamiętam zdanie &quot;klasa składała kajak&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2811"><p>@ babilas — praktycznie nie używam lewego kciuka. Ale już nie pamiętam czy tak kazali w książce z kursem maszynopisania czy sam wymyśliłem. Książka była biało-niebieska, pamiętam zdanie „klasa składała kajak”.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2811','kwik'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2811','kwik'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: babilas</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/comment-page-1/#comment-2810</link>
		<dc:creator>babilas</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 06:24:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1065#comment-2810</guid>
		<description>&lt;b&gt;kwik&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;@ babilas 
[...] Już pisanie esemesów kciukami mnie dobija. Nie po to się nauczyłem pisać dziewięcioma palcami.
&lt;/blockquote&gt;

Wiesz, że taka enuncjacja &lt;b&gt;prowokuje&lt;/b&gt; do pytania o dziesiąty?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2810"><p><b>kwik</b> :</p>
<blockquote><p>@ babilas<br />
[...] Już pisanie esemesów kciukami mnie dobija. Nie po to się nauczyłem pisać dziewięcioma palcami.
</p></blockquote>
<p>Wiesz, że taka enuncjacja <b>prowokuje</b> do pytania o dziesiąty?</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2810','babilas'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2810','babilas'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: kwik</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/comment-page-1/#comment-2808</link>
		<dc:creator>kwik</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 22 Mar 2010 02:09:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1065#comment-2808</guid>
		<description>@ babilas - nieco trolowałem, bo Google &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Youtube#Platforms&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;już to zrobiły&lt;/a&gt; w 2007, niewątpliwie idąc wtedy na rękę Apple. Nameste ma rację, nie ma niczego pewnego, sytuacja na froncie może się zmienić z dnia na dzień.

Ja odpadłem na internecie w komórce. Już pisanie esemesów kciukami mnie dobija. Nie po to się nauczyłem pisać dziewięcioma palcami.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2808"><p>@ babilas — nieco trolowałem, bo Google <a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Youtube#Platforms" rel="nofollow">już to zrobiły</a> w 2007, niewątpliwie idąc wtedy na rękę Apple. Nameste ma rację, nie ma niczego pewnego, sytuacja na froncie może się zmienić z dnia na dzień.</p>
<p>Ja odpadłem na internecie w komórce. Już pisanie esemesów kciukami mnie dobija. Nie po to się nauczyłem pisać dziewięcioma palcami.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2808','kwik'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2808','kwik'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: babilas</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/comment-page-1/#comment-2807</link>
		<dc:creator>babilas</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 21:51:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1065#comment-2807</guid>
		<description>&lt;b&gt;kwik&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;[...]W dodatku iPad nie obsługuje Flasha, więc będą musieli wszystkie jutubki przekonwertować na H.264. Pójdą z torbami.
&lt;/blockquote&gt;

Brak obsługi flasha w iPadzie i iPhonie nie przekłada się w żaden sposób na nieobsługiwanie jutubek. Jest od tego specjalna aplikacja. 
&lt;a href=&quot;http://images.apple.com/ipad/gallery/images/hardware-01-20100127.jpg&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;
W drugim&lt;/a&gt; rzędzie druga ikona od prawej strony, taki telewizorek. Jeśli pójdą z torbami to nie od tego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2807"><p><b>kwik</b> :</p>
<blockquote><p>[...]W dodatku iPad nie obsługuje Flasha, więc będą musieli wszystkie jutubki przekonwertować na H.264. Pójdą z torbami.
</p></blockquote>
<p>Brak obsługi flasha w iPadzie i iPhonie nie przekłada się w żaden sposób na nieobsługiwanie jutubek. Jest od tego specjalna aplikacja.<br />
<a href="http://images.apple.com/ipad/gallery/images/hardware-01-20100127.jpg" rel="nofollow"><br />
W drugim</a> rzędzie druga ikona od prawej strony, taki telewizorek. Jeśli pójdą z torbami to nie od tego.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2807','babilas'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2807','babilas'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: babilas</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/comment-page-1/#comment-2806</link>
		<dc:creator>babilas</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 21:36:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1065#comment-2806</guid>
		<description>Na marginesie Facebooka, krótka historia o odpadaniu. Odpadaniu technologicznym. Moja babka odpadła technologicznie gdzieś pod koniec lat siedemdziesiątych, gdy pojawiły się międzymiastowe aparaty telefoniczne na monety, których działania nie mogła pojąć. „To jej się mówi, gdzie się chce zadzwonić i ona mówi ile trzeba wrzucić?” - dopytywała się, ale bez szczególnego przekonania. Moja matka odpada technologicznie na kopiowaniu linków. Rozmawiamy na Skajpie. „Czy czytałeś artykuł Iksińskiego o Igrekowskim?” - pyta. „Który? Gdzie?” - próbuję uściślić. „No otwórz sobie stronę wyborczej i tam gdzieś będzie w Wysokich Obcasach” - odpowiada. „Daj linka?” - proszę. „Oj, nie marudź, znajdź sobie” - ucina rozmowę. Ileś już razy próbowałem tłumaczyć, jak się kopiuje linki (czy w zasadzie cokolwiek) w komputerze. „Mnie to niepotrzebne” - odpowiada. „Zresztą jestem stara i ciemna” - dodaje kokieteryjnie.

Ja odpadam technologicznie na Facebooku. Znaczy założyłem sobie nawet konto, podlinkowałem się z paroma znanymi sobie osobami, ale tu skończyła się zabawa, bo skoro mam z nimi i tak kontakt osobisty, telefoniczny, mailowy czy też za pomocą komunikatorów - dlaczego mam akurat używać w tym celu Facebooka? Tego nie jestem i nie będę w stanie zrozumieć.

Odpadam też na Twitterze (czy też Blipie). Trudno mi moje życie przerabiać na odcinki po 140 czy 160 znaków (bez względu na to, czy akurat toczy się szybciej czy wolniej). SMSy wysyłam, w jakichś konkretnych sprawach do konkretnych osób. Był czas, że próbowałem się zaprzyjaźnić z tymi serwisami, ale ile można czytać, że komuś gołąb napaskudził na ortalion, Magdzie wyrzyna się trzeci ząb, a Maciuś pierdzi po gerberach jak z armaty. Wiem, coś mnie pewno omija, coś tracę, od czegoś odpadam: pociąg rusza, a ja zostaje na peronie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2806"><p>Na marginesie Facebooka, krótka historia o odpadaniu. Odpadaniu technologicznym. Moja babka odpadła technologicznie gdzieś pod koniec lat siedemdziesiątych, gdy pojawiły się międzymiastowe aparaty telefoniczne na monety, których działania nie mogła pojąć. „To jej się mówi, gdzie się chce zadzwonić i ona mówi ile trzeba wrzucić?” — dopytywała się, ale bez szczególnego przekonania. Moja matka odpada technologicznie na kopiowaniu linków. Rozmawiamy na Skajpie. „Czy czytałeś artykuł Iksińskiego o Igrekowskim?” — pyta. „Który? Gdzie?” — próbuję uściślić. „No otwórz sobie stronę wyborczej i tam gdzieś będzie w Wysokich Obcasach” — odpowiada. „Daj linka?” — proszę. „Oj, nie marudź, znajdź sobie” — ucina rozmowę. Ileś już razy próbowałem tłumaczyć, jak się kopiuje linki (czy w zasadzie cokolwiek) w komputerze. „Mnie to niepotrzebne” — odpowiada. „Zresztą jestem stara i ciemna” — dodaje kokieteryjnie.</p>
<p>Ja odpadam technologicznie na Facebooku. Znaczy założyłem sobie nawet konto, podlinkowałem się z paroma znanymi sobie osobami, ale tu skończyła się zabawa, bo skoro mam z nimi i tak kontakt osobisty, telefoniczny, mailowy czy też za pomocą komunikatorów — dlaczego mam akurat używać w tym celu Facebooka? Tego nie jestem i nie będę w stanie zrozumieć.</p>
<p>Odpadam też na Twitterze (czy też Blipie). Trudno mi moje życie przerabiać na odcinki po 140 czy 160 znaków (bez względu na to, czy akurat toczy się szybciej czy wolniej). SMSy wysyłam, w jakichś konkretnych sprawach do konkretnych osób. Był czas, że próbowałem się zaprzyjaźnić z tymi serwisami, ale ile można czytać, że komuś gołąb napaskudził na ortalion, Magdzie wyrzyna się trzeci ząb, a Maciuś pierdzi po gerberach jak z armaty. Wiem, coś mnie pewno omija, coś tracę, od czegoś odpadam: pociąg rusza, a ja zostaje na peronie.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2806','babilas'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2806','babilas'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/zywe-zycie-zyjace/comment-page-1/#comment-2803</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 15:25:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1065#comment-2803</guid>
		<description>&lt;b&gt;kwik&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;W dodatku iPad nie obsługuje Flasha, więc będą musieli wszystkie jutubki przekonwertować na H.264. Pójdą z torbami.&lt;/blockquote&gt;
Ale dlaczego z torbami? Każdy rasowy APPLEta z rozkoszą kupuje kontent w AS, więc się im tę konwersję tubek sprzeda. I już.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2803"><p><b>kwik</b> :</p>
<blockquote><p>W dodatku iPad nie obsługuje Flasha, więc będą musieli wszystkie jutubki przekonwertować na H.264. Pójdą z torbami.</p></blockquote>
<p>Ale dlaczego z torbami? Każdy rasowy APPLEta z rozkoszą kupuje kontent w AS, więc się im tę konwersję tubek sprzeda. I już.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2803','sheik.yerbouti'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2803','sheik.yerbouti'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

