<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: najwyższa faza rozwoju</title>
	<atom:link href="http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/</link>
	<description>b·l·o·g</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 09:48:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/comment-page-1/#comment-2880</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 12:59:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1140#comment-2880</guid>
		<description>@dr KTT

Trzeba by spytać kogoś kompetentnego. Wiadomo, że książkę (1985) napisał. A w 2005 dostał &lt;a href=&quot;http://www.komiksfestiwal.com/nagrody2005.html&quot; rel=&quot;nofollow&quot;&gt;doktorat &quot;humoris causa&quot;&lt;/a&gt;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2880"><p>@dr KTT</p>
<p>Trzeba by spytać kogoś kompetentnego. Wiadomo, że książkę (1985) napisał. A w 2005 dostał <a href="http://www.komiksfestiwal.com/nagrody2005.html" rel="nofollow">doktorat „humoris causa”</a>.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2880','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2880','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/comment-page-1/#comment-2879</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 12:15:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1140#comment-2879</guid>
		<description>BTW Passent twierdzi http://passent.blog.polityka.pl/?p=680,  że zmarły właśnie KTT miał doktorat z teorii komiksu (sic i pfuj!) Może to być?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2879"><p>BTW Passent twierdzi <a href="http://passent.blog.polityka.pl/?p=680" rel="nofollow">http://passent.blog.polityka.pl/?p=680</a>,  że zmarły właśnie KTT miał doktorat z teorii komiksu (sic i pfuj!) Może to być?</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2879','sheik.yerbouti'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2879','sheik.yerbouti'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/comment-page-1/#comment-2878</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 11:52:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1140#comment-2878</guid>
		<description>&lt;b&gt;@ sheik.yerbouti&lt;/b&gt;:

No, ale. To nie jest narracja pierwszoosobowa :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2878"><p><b>@ sheik.yerbouti</b>:</p>
<p>No, ale. To nie jest narracja pierwszoosobowa :)</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2878','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2878','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/comment-page-1/#comment-2877</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 11:39:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1140#comment-2877</guid>
		<description>&lt;b&gt;nameste&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;cały las igieł (jak w 300), a każda wbija się w św. jeżyka, który wypuszcza z siebie dorodne ludzkie genitalia, zakrywa je przepaską, i umiera, szepcząc: Sebaaaaaaa.&lt;/blockquote&gt;
Taaa, Namestego niechętnie zapraszano na wesela http://blindlibrarian.soup.io/post/50622921/Image</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2877"><p><b>nameste</b> :</p>
<blockquote><p>cały las igieł (jak w 300), a każda wbija się w św. jeżyka, który wypuszcza z siebie dorodne ludzkie genitalia, zakrywa je przepaską, i umiera, szepcząc: Sebaaaaaaa.</p></blockquote>
<p>Taaa, Namestego niechętnie zapraszano na wesela <a href="http://blindlibrarian.soup.io/post/50622921/Image" rel="nofollow">http://blindlibrarian.soup.io/post/50622921/Image</a></p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2877','sheik.yerbouti'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2877','sheik.yerbouti'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/comment-page-1/#comment-2876</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 06:28:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1140#comment-2876</guid>
		<description>Hm, powiedziałem sam sobie: sprawdzam, bo nie chciałbym jakichś strasznych gupot o komiksie, z nieznajomości tematu. Ale nie, pewne rzeczy są dosłowne (narysowane), kolonizują wyobraźnię czytelnika/oglądacza, który nie ma co wierzgać i próbować np. postać przedstawiać sobie jakoś inaczej. A znowu inne są umowne i to czytelnik musi je &quot;z-RIP-ować&quot; – teksty (mówione, w dymkach), didaskalia (czasem są), onomatopeiczne symbole planu dźwiękowego (WZIUUUUM). No i co dzieje się między kadrami-ujęciami (a także co przesłaniają dymki ;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2876"><p>Hm, powiedziałem sam sobie: sprawdzam, bo nie chciałbym jakichś strasznych gupot o komiksie, z nieznajomości tematu. Ale nie, pewne rzeczy są dosłowne (narysowane), kolonizują wyobraźnię czytelnika/oglądacza, który nie ma co wierzgać i próbować np. postać przedstawiać sobie jakoś inaczej. A znowu inne są umowne i to czytelnik musi je „z-RIP-ować” – teksty (mówione, w dymkach), didaskalia (czasem są), onomatopeiczne symbole planu dźwiękowego (WZIUUUUM). No i co dzieje się między kadrami-ujęciami (a także co przesłaniają dymki ;).</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2876','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2876','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/comment-page-1/#comment-2875</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 30 Mar 2010 00:10:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1140#comment-2875</guid>
		<description>&lt;b&gt;Śledziu&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;W Polsce tak. Ale są kraje, gdzie tamtejszy Kowalski wywaliłby twojego bloga z rollki za podobne stwierdzenie, pukając się wcześniej w czółko.&lt;/blockquote&gt;
Nigdy by tam nie trafił (na rollkę), sam praktycznie tekst, nuda. Ale nie mialem na myśli rozległości imperiów czy nawet tradycji (japońska tradycja pre-mangi ma podobno 800 lat), tylko hybrydowy charakter typu angażowania wyobraźni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2875"><p><b>Śledziu</b> :</p>
<blockquote><p>W Polsce tak. Ale są kraje, gdzie tamtejszy Kowalski wywaliłby twojego bloga z rollki za podobne stwierdzenie, pukając się wcześniej w czółko.</p></blockquote>
<p>Nigdy by tam nie trafił (na rollkę), sam praktycznie tekst, nuda. Ale nie mialem na myśli rozległości imperiów czy nawet tradycji (japońska tradycja pre-mangi ma podobno 800 lat), tylko hybrydowy charakter typu angażowania wyobraźni.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2875','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2875','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Śledziu</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/comment-page-1/#comment-2872</link>
		<dc:creator>Śledziu</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 22:44:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1140#comment-2872</guid>
		<description>@Komiks (czy po nowemu: powieść graficzna) to taki checkpoint charlie między Poważnymi Imperiami.

W Polsce tak. Ale są kraje, gdzie tamtejszy Kowalski wywaliłby twojego bloga z rollki za podobne stwierdzenie, pukając się wcześniej w czółko.

BTW - &quot;powieść graficzna&quot;. Eisnerowi już dawno zbrakło kredy do kreślenia kresek na wewnętrznych ściankach własnej trumny, co czynił za każdym razem kiedy ktoś się złapał na jego marketingową sztuczkę z końcówki lat 70-tych, kiedy to starał się przekonać wydawcę do publikacji komiksu &quot;Umowa z Bogiem&quot;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2872"><p>@Komiks (czy po nowemu: powieść graficzna) to taki checkpoint charlie między Poważnymi Imperiami.</p>
<p>W Polsce tak. Ale są kraje, gdzie tamtejszy Kowalski wywaliłby twojego bloga z rollki za podobne stwierdzenie, pukając się wcześniej w czółko.</p>
<p>BTW — „powieść graficzna”. Eisnerowi już dawno zbrakło kredy do kreślenia kresek na wewnętrznych ściankach własnej trumny, co czynił za każdym razem kiedy ktoś się złapał na jego marketingową sztuczkę z końcówki lat 70-tych, kiedy to starał się przekonać wydawcę do publikacji komiksu „Umowa z Bogiem”.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2872','Śledziu'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2872','Śledziu'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/najwyzsza-faza-rozwoju/comment-page-1/#comment-2870</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 29 Mar 2010 14:56:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=1140#comment-2870</guid>
		<description>&lt;b&gt;sheik.yerbouti&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;Tak się zastanawiam, czy np. męczeństw św.Sebastiana nie wypacykowano dość pierdyliardów, żeby teraz to zanimować poklatkowo (popłótnowo)?&lt;/blockquote&gt;
Pewnie tak, ale z tego by wyszedł jakiś Uśredniony Żołnierz Austriacki, rozciągnięty w sekwencję.

Mnie chodziło po głowie jakieś takie cuś (na tym przykładzie):

Idzie sobie mały jeżyk przez las (może być, że wesoło, ale niekoniecznie). Wtem! nadziewa się na jakieś dziwne jabłko, zgniłe i podługowate, przygląda się bliżej, a to &lt;i&gt;Chusta&lt;/i&gt; Terlika, którą jakiś bałwan wyrzucił w chaszcze (bałwan, że w chaszcze, a nie że wyrzucił). Więc jeżyk rozkleja kartki, jakby smakuje, jakby czyta, rośnie, aureolka zaczyna nad nim migotać, pęcznieje i nadal rośnie, jest Olbrzymi. Nadyma się i wypuszcza z siebie wszystkie swoje igły, na pohybel cywil.śmr. Wtem! igły wracają, cały las igieł (jak w &lt;i&gt;300&lt;/i&gt;), a każda wbija się w św. jeżyka, który wypuszcza z siebie dorodne ludzkie genitalia, zakrywa je przepaską, i umiera, szepcząc: &lt;i&gt;Sebaaaaaaa&lt;/i&gt;.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2870"><p><b>sheik.yerbouti</b> :</p>
<blockquote><p>Tak się zastanawiam, czy np. męczeństw św.Sebastiana nie wypacykowano dość pierdyliardów, żeby teraz to zanimować poklatkowo (popłótnowo)?</p></blockquote>
<p>Pewnie tak, ale z tego by wyszedł jakiś Uśredniony Żołnierz Austriacki, rozciągnięty w sekwencję.</p>
<p>Mnie chodziło po głowie jakieś takie cuś (na tym przykładzie):</p>
<p>Idzie sobie mały jeżyk przez las (może być, że wesoło, ale niekoniecznie). Wtem! nadziewa się na jakieś dziwne jabłko, zgniłe i podługowate, przygląda się bliżej, a to <i>Chusta</i> Terlika, którą jakiś bałwan wyrzucił w chaszcze (bałwan, że w chaszcze, a nie że wyrzucił). Więc jeżyk rozkleja kartki, jakby smakuje, jakby czyta, rośnie, aureolka zaczyna nad nim migotać, pęcznieje i nadal rośnie, jest Olbrzymi. Nadyma się i wypuszcza z siebie wszystkie swoje igły, na pohybel cywil.śmr. Wtem! igły wracają, cały las igieł (jak w <i>300</i>), a każda wbija się w św. jeżyka, który wypuszcza z siebie dorodne ludzkie genitalia, zakrywa je przepaską, i umiera, szepcząc: <i>Sebaaaaaaa</i>.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2870','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2870','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

