<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: język marabutów</title>
	<atom:link href="http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/</link>
	<description>b·l·o·g</description>
	<lastBuildDate>Thu, 19 Jan 2012 09:48:43 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
	<item>
		<title>By: AJ</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/comment-page-1/#comment-2804</link>
		<dc:creator>AJ</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 20 Mar 2010 20:44:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=958#comment-2804</guid>
		<description>&lt;b&gt;nameste&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;A poza tym, obecny układ (zgodny z normą) jest małym systemikiem, którego inne elementy nie wydają się zagrożone&lt;/blockquote&gt;

Po &quot;mię&quot; chyba nikt nie płakał, a to było nie tak znowu dawno.

&lt;blockquote&gt;Z egzekwowaniem swoich widzimisiów jest ten problem, że wewogle nie można się czepiać za coś, co jest zgodne z normą (marabucią). No bo na jakiej podstawie.&lt;/blockquote&gt;

Na podstawie bólu, to jasne. Przecież norma (marabucia) to w najlepszym wypadku statystyka, a w gorszym widzimisię marabuta. Dlaczego inni mają komuś mówić, co może go boleć?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2804"><p><b>nameste</b> :</p>
<blockquote><p>A poza tym, obecny układ (zgodny z normą) jest małym systemikiem, którego inne elementy nie wydają się zagrożone</p></blockquote>
<p>Po „mię” chyba nikt nie płakał, a to było nie tak znowu dawno.</p>
<blockquote><p>Z egzekwowaniem swoich widzimisiów jest ten problem, że wewogle nie można się czepiać za coś, co jest zgodne z normą (marabucią). No bo na jakiej podstawie.</p></blockquote>
<p>Na podstawie bólu, to jasne. Przecież norma (marabucia) to w najlepszym wypadku statystyka, a w gorszym widzimisię marabuta. Dlaczego inni mają komuś mówić, co może go boleć?</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2804','AJ'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2804','AJ'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/comment-page-1/#comment-2795</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 18:03:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=958#comment-2795</guid>
		<description>&lt;b&gt;AJ&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;W „misiowaniu” ta dłuższa forma zaimka jest redundantna, więc znaczenie i tak zostaje wyrażone.&lt;/blockquote&gt;
No ale nie samym znaczeniem język żyje. A poza tym, obecny układ (zgodny z normą) jest małym systemikiem, którego inne elementy nie wydają się zagrożone. Te różne &lt;i&gt;nim&lt;/i&gt; &#124; &lt;i&gt;im&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;ci&lt;/i&gt; &#124; &lt;i&gt;tobie&lt;/i&gt;. Czy ktoś powie: &quot;Nie używaj liczby mnogiej, bo &lt;b&gt;ci&lt;/b&gt; się podobało, ale mnie – wcale&quot;? 

Zaraza z tym, dżuma i cholera.

Z egzekwowaniem swoich widzimisiów jest ten problem, że wewogle nie można się czepiać za coś, co jest &lt;b&gt;zgodne&lt;/b&gt; z normą (marabucią). No bo na jakiej podstawie. I teraz ktoś czepiony (za niezgodność) odwinie się i odpowie, że ma własną językową niepodległość i proszę się od-czepić (ja świadomie piszę czasem rozłącznie, a czasem łącznie &quot;nie&quot;; świadomie ktoś inny misiuje). I mamy problem, bo jak odróżniać? Chyba po uzasadnieniu. ale wtedy musimy mieć jakieś wspólne kryteria. Ech, zaraza.

Jak się ten ktoś nie odwinie, to oczywiście winien. Pozostaje kwestia &lt;i&gt;savoir-vivre&lt;/i&gt;, kogo i kiedy wypada poprawiać. I komu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2795"><p><b>AJ</b> :</p>
<blockquote><p>W „misiowaniu” ta dłuższa forma zaimka jest redundantna, więc znaczenie i tak zostaje wyrażone.</p></blockquote>
<p>No ale nie samym znaczeniem język żyje. A poza tym, obecny układ (zgodny z normą) jest małym systemikiem, którego inne elementy nie wydają się zagrożone. Te różne <i>nim</i> | <i>im</i>, <i>ci</i> | <i>tobie</i>. Czy ktoś powie: „Nie używaj liczby mnogiej, bo <b>ci</b> się podobało, ale mnie – wcale”? </p>
<p>Zaraza z tym, dżuma i cholera.</p>
<p>Z egzekwowaniem swoich widzimisiów jest ten problem, że wewogle nie można się czepiać za coś, co jest <b>zgodne</b> z normą (marabucią). No bo na jakiej podstawie. I teraz ktoś czepiony (za niezgodność) odwinie się i odpowie, że ma własną językową niepodległość i proszę się od-czepić (ja świadomie piszę czasem rozłącznie, a czasem łącznie „nie”; świadomie ktoś inny misiuje). I mamy problem, bo jak odróżniać? Chyba po uzasadnieniu. ale wtedy musimy mieć jakieś wspólne kryteria. Ech, zaraza.</p>
<p>Jak się ten ktoś nie odwinie, to oczywiście winien. Pozostaje kwestia <i>savoir-vivre</i>, kogo i kiedy wypada poprawiać. I komu.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2795','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2795','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: AJ</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/comment-page-1/#comment-2794</link>
		<dc:creator>AJ</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 16:46:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=958#comment-2794</guid>
		<description>&lt;b&gt;nameste&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;@ AJ:
Mogę tylko podrzucić dwa kryteria całkiem zewnętrzne: po pierwsze, jestem przeciw zmianom normy (marabutowie!)&lt;/blockquote&gt;

No dobrze, ale co w takim razie z marabutami? Bo jeśli mieliby służyć do urzędowego utrzymywania starej normy, to ja serdecznie dziękuję. Normy, które w tej chwili mamy, są przecież w dużej części efektem zmian wprowadzonych przez marabutów, którzy są chyba teraz choć trochę potrzebni choćby po to, żeby naprawić to, co wcześniej popsuli (nie to, żebym ich bronił).

&lt;blockquote&gt;i takim błędom, które spłaszczają, tj. redukują środki wyrażania znaczeń (a więc tutaj: i „misiowanie” i reguła RJP cytowana w blogonocie).&lt;/blockquote&gt;

W &quot;misiowaniu&quot; ta dłuższa forma zaimka jest redundantna, więc znaczenie i tak zostaje wyrażone. Poza tym bez redukcji środków mielibyśmy na przykład mniej wieloznaczności, a ta też się czasem przydaje.

&lt;blockquote&gt;A po drugie, oczywiście, reguła „własnego domu” (maj hołm iz maj kastl). Czyli gdy na własnym w jakimś sensie podwórku pojawia się ktoś kaleczący boleśnie język (to subiektywne, własno-podwórkowe). Gorzej gdy właściciel podwórka nie ma racji ;), tj. kaleczą go zwroty/pisownia poprawne.&lt;/blockquote&gt;

Generalnie z regułą się zgadzam, tylko gospodarz powinien sobie rozważyć, co może stracić na egzekwowaniu swoich widzimisiów. A z obrażaniem się gospodarza na poprawne formy nie widzę problemu. Skoro, jak piszesz, chodzi o bolesne kaleczenie, to uczucia właściciela podwórka liczą się moim zdaniem przede wszystkim, jeśli nie wyłącznie. ^^J

A znowuż pojawia się problem gości, którzy przychodzą poprawiać gospodarza.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2794"><p><b>nameste</b> :</p>
<blockquote><p>@ AJ:<br />
Mogę tylko podrzucić dwa kryteria całkiem zewnętrzne: po pierwsze, jestem przeciw zmianom normy (marabutowie!)</p></blockquote>
<p>No dobrze, ale co w takim razie z marabutami? Bo jeśli mieliby służyć do urzędowego utrzymywania starej normy, to ja serdecznie dziękuję. Normy, które w tej chwili mamy, są przecież w dużej części efektem zmian wprowadzonych przez marabutów, którzy są chyba teraz choć trochę potrzebni choćby po to, żeby naprawić to, co wcześniej popsuli (nie to, żebym ich bronił).</p>
<blockquote><p>i takim błędom, które spłaszczają, tj. redukują środki wyrażania znaczeń (a więc tutaj: i „misiowanie” i reguła RJP cytowana w blogonocie).</p></blockquote>
<p>W „misiowaniu” ta dłuższa forma zaimka jest redundantna, więc znaczenie i tak zostaje wyrażone. Poza tym bez redukcji środków mielibyśmy na przykład mniej wieloznaczności, a ta też się czasem przydaje.</p>
<blockquote><p>A po drugie, oczywiście, reguła „własnego domu” (maj hołm iz maj kastl). Czyli gdy na własnym w jakimś sensie podwórku pojawia się ktoś kaleczący boleśnie język (to subiektywne, własno-podwórkowe). Gorzej gdy właściciel podwórka nie ma racji ;), tj. kaleczą go zwroty/pisownia poprawne.</p></blockquote>
<p>Generalnie z regułą się zgadzam, tylko gospodarz powinien sobie rozważyć, co może stracić na egzekwowaniu swoich widzimisiów. A z obrażaniem się gospodarza na poprawne formy nie widzę problemu. Skoro, jak piszesz, chodzi o bolesne kaleczenie, to uczucia właściciela podwórka liczą się moim zdaniem przede wszystkim, jeśli nie wyłącznie. ^^J</p>
<p>A znowuż pojawia się problem gości, którzy przychodzą poprawiać gospodarza.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2794','AJ'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2794','AJ'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/comment-page-1/#comment-2791</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 07:46:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=958#comment-2791</guid>
		<description>&lt;b&gt;@ sheik.yerbouti&lt;/b&gt;:

Dialektyka znaków diakrytycznych.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2791"><p><b>@ sheik.yerbouti</b>:</p>
<p>Dialektyka znaków diakrytycznych.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2791','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2791','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/comment-page-1/#comment-2789</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 19 Mar 2010 07:33:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=958#comment-2789</guid>
		<description>&lt;b&gt;czescjacek&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;Właśnie się zorientowałem, że to też jest bogactwo językowe — język pretensjonalnych niedouków; zobacz, że to proste odstępstwo od normy jest potężnym narzędziem stylizacyjnym :)&lt;/blockquote&gt;
Fascynujące są dalsze mutacje, bodaj WO zaskoczyło kiedyś słowo &#039;Zyda&#039;, które był bezpolskoznakowym &quot;Żydom&quot;. To już takie, hmm, kabalistyczne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2789"><p><b>czescjacek</b> :</p>
<blockquote><p>Właśnie się zorientowałem, że to też jest bogactwo językowe — język pretensjonalnych niedouków; zobacz, że to proste odstępstwo od normy jest potężnym narzędziem stylizacyjnym :)</p></blockquote>
<p>Fascynujące są dalsze mutacje, bodaj WO zaskoczyło kiedyś słowo «Zyda», które był bezpolskoznakowym „Żydom”. To już takie, hmm, kabalistyczne.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2789','sheik.yerbouti'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2789','sheik.yerbouti'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/comment-page-1/#comment-2772</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 21:54:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=958#comment-2772</guid>
		<description>&lt;b&gt;czescjacek&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;(Zdaje się, że najpierw wyszła z użycia, a potem stan faktyczny został zaakceptowany przez marabutów? Czy nie?)&lt;/blockquote&gt;
Nie mam pojęcia, niestety. 
&lt;blockquote&gt;proste odstępstwo od normy jest potężnym narzędziem stylizacyjnym&lt;/blockquote&gt;
Faktem jest, że specjalne wpadnięcie na taki myk wymagałoby geniuszu (a debilom przyszło, ot, jak splunąć, mało tego: nie jednemu, jest ich cały wysyp).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2772"><p><b>czescjacek</b> :</p>
<blockquote><p>(Zdaje się, że najpierw wyszła z użycia, a potem stan faktyczny został zaakceptowany przez marabutów? Czy nie?)</p></blockquote>
<p>Nie mam pojęcia, niestety. </p>
<blockquote><p>proste odstępstwo od normy jest potężnym narzędziem stylizacyjnym</p></blockquote>
<p>Faktem jest, że specjalne wpadnięcie na taki myk wymagałoby geniuszu (a debilom przyszło, ot, jak splunąć, mało tego: nie jednemu, jest ich cały wysyp).</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2772','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2772','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: czescjacek</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/comment-page-1/#comment-2764</link>
		<dc:creator>czescjacek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 11:32:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=958#comment-2764</guid>
		<description>&lt;b&gt;nameste&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;Język w tym punkcie był sprawniejszy.&lt;/blockquote&gt;

Widocznie nie był, skoro ta forma przepadła. (Zdaje się, że najpierw wyszła z użycia, a potem stan faktyczny został zaakceptowany przez marabutów? Czy nie?) 
Poza tym -- dwuznaczność też jest jakąś wartością.

&lt;blockquote&gt;Wkurza mnie w podobnym stopniu „marabutą”&lt;/blockquote&gt;

Właśnie się zorientowałem, że to też jest bogactwo językowe -- język pretensjonalnych niedouków; zobacz, że to proste odstępstwo od normy jest potężnym narzędziem stylizacyjnym :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2764"><p><b>nameste</b> :</p>
<blockquote><p>Język w tym punkcie był sprawniejszy.</p></blockquote>
<p>Widocznie nie był, skoro ta forma przepadła. (Zdaje się, że najpierw wyszła z użycia, a potem stan faktyczny został zaakceptowany przez marabutów? Czy nie?)<br />
Poza tym — dwuznaczność też jest jakąś wartością.</p>
<blockquote><p>Wkurza mnie w podobnym stopniu „marabutą”</p></blockquote>
<p>Właśnie się zorientowałem, że to też jest bogactwo językowe — język pretensjonalnych niedouków; zobacz, że to proste odstępstwo od normy jest potężnym narzędziem stylizacyjnym :)</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2764','czescjacek'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2764','czescjacek'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/jezyk-marabutow/comment-page-1/#comment-2762</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Mar 2010 10:46:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=958#comment-2762</guid>
		<description>&lt;b&gt;czescjacek&lt;/b&gt; :
&lt;blockquote&gt;i świat się nie skończył&lt;/blockquote&gt;
Czarnobiała dyskusja na chwycie wszystko-albo-nic (&quot;jeśli po X świat trwa nadal, to X jest bez znaczenia&quot;) jest, [mam nadzieję, że] przyznasz, nieciekawa.

&lt;i&gt;Parole&lt;/i&gt; zawsze było czynnikiem erozyjnym wobec &lt;i&gt;langue&lt;/i&gt;. &lt;i&gt;Langue&lt;/i&gt; natomiast okazywało się, mimo zabiegów maskujących, narzędziem przemocy/władzy.

Ja próbuję zbudować trójkąt, dodając wierzchołek &quot;zachować różnorodność&quot; (czy też adekwatność środków wyrazu). &quot;Redakcyj&quot; jest lepsze, bo zrozumienie, że idzie o liczbę mnogą, nie wymaga odwołania do kontekstu. Język w tym punkcie był &lt;b&gt;sprawniejszy&lt;/b&gt;. Więc mi tej formy szkoda, właśnie ze względu na to konkretnie kryterium.

Marabutowie najpierw pytyjsko wieszczą (te, hm, Himalaje wieloznaczności), ale potem przychodzi praktyka – słowniki, regułki; dyktanda i korekta, która usuwa luz. Nie mogli &lt;b&gt;dopuścić dowolności&lt;/b&gt;, uznając równoprawność obu form, rozłącznej i łącznej? Nie, bo &lt;i&gt;langue&lt;/i&gt; miałby jedna opcję &quot;przemocową&quot; mniej.

Moje marudzenie jest, ofc, uwarunkowane względami aksjologicznymi. Mam skłonność do traktowania języka jako &lt;b&gt;dobra&lt;/b&gt;, o które trzeba dbać (ta intencja odzywa się np. w powołaniu spec-kategorii na tym blogu).

Wkurza mnie w podobnym stopniu &quot;marabutą&quot; jak i praktyka polegająca na przepisywaniu starej literatury na nowe, arbitralne zasady (np. w cytatach). Jeśli poradzisz mi teraz, że w tym (trzecim) wierzchołku trójkąta pozostaje mi się obwiesić, to, hm, będziesz miał może rację. &lt;i&gt;But, still...&lt;/i&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2762"><p><b>czescjacek</b> :</p>
<blockquote><p>i świat się nie skończył</p></blockquote>
<p>Czarnobiała dyskusja na chwycie wszystko-albo-nic („jeśli po X świat trwa nadal, to X jest bez znaczenia”) jest, [mam nadzieję, że] przyznasz, nieciekawa.</p>
<p><i>Parole</i> zawsze było czynnikiem erozyjnym wobec <i>langue</i>. <i>Langue</i> natomiast okazywało się, mimo zabiegów maskujących, narzędziem przemocy/władzy.</p>
<p>Ja próbuję zbudować trójkąt, dodając wierzchołek „zachować różnorodność” (czy też adekwatność środków wyrazu). „Redakcyj” jest lepsze, bo zrozumienie, że idzie o liczbę mnogą, nie wymaga odwołania do kontekstu. Język w tym punkcie był <b>sprawniejszy</b>. Więc mi tej formy szkoda, właśnie ze względu na to konkretnie kryterium.</p>
<p>Marabutowie najpierw pytyjsko wieszczą (te, hm, Himalaje wieloznaczności), ale potem przychodzi praktyka – słowniki, regułki; dyktanda i korekta, która usuwa luz. Nie mogli <b>dopuścić dowolności</b>, uznając równoprawność obu form, rozłącznej i łącznej? Nie, bo <i>langue</i> miałby jedna opcję „przemocową” mniej.</p>
<p>Moje marudzenie jest, ofc, uwarunkowane względami aksjologicznymi. Mam skłonność do traktowania języka jako <b>dobra</b>, o które trzeba dbać (ta intencja odzywa się np. w powołaniu spec-kategorii na tym blogu).</p>
<p>Wkurza mnie w podobnym stopniu „marabutą” jak i praktyka polegająca na przepisywaniu starej literatury na nowe, arbitralne zasady (np. w cytatach). Jeśli poradzisz mi teraz, że w tym (trzecim) wierzchołku trójkąta pozostaje mi się obwiesić, to, hm, będziesz miał może rację. <i>But, still...</i></p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2762','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2762','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

