<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Grochola Tyrmand-Makuszyńska</title>
	<atom:link href="http://nameste.litglog.org/2010/03/grochola-tyrmand-makuszynska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/grochola-tyrmand-makuszynska/</link>
	<description>b·l·o·g</description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Sep 2010 00:34:07 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: sheik.yerbouti</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/grochola-tyrmand-makuszynska/comment-page-1/#comment-2727</link>
		<dc:creator>sheik.yerbouti</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 14 Mar 2010 14:30:08 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=919#comment-2727</guid>
		<description>@budowa domu za pęto kiełbasy i skrzynkę wódki u Grocholi to jeden wielki WTF.
A bo nie jesteś rolnikiem :-P</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2727"><p>@budowa domu za pęto kiełbasy i skrzynkę wódki u Grocholi to jeden wielki WTF.<br />
A bo nie jesteś rolnikiem :-P</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2727','sheik.yerbouti'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2727','sheik.yerbouti'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: mrw</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/grochola-tyrmand-makuszynska/comment-page-1/#comment-2694</link>
		<dc:creator>mrw</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 10 Mar 2010 09:52:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=919#comment-2694</guid>
		<description>@Pewnie nabeda jej z uplywem czasu, dla kolejnych pokolen, ktorym rzeczywistosc w nich opisana bedzie odlegla, nieznana.

Ja mam też taki problem z książkami Musierowicz. Kiedy czytam stare, jest okej, przy nowych zbyt odlatują od reala, który znam. To samo z Makuszyńskim - świat z &quot;Awantury&quot; czy &quot;Szaleństw&quot; to jest disnejowski neverland, budowa domu za pęto kiełbasy i skrzynkę wódki u Grocholi to jeden wielki WTF.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2694"><p>@Pewnie nabeda jej z uplywem czasu, dla kolejnych pokolen, ktorym rzeczywistosc w nich opisana bedzie odlegla, nieznana.</p>
<p>Ja mam też taki problem z książkami Musierowicz. Kiedy czytam stare, jest okej, przy nowych zbyt odlatują od reala, który znam. To samo z Makuszyńskim — świat z „Awantury” czy „Szaleństw” to jest disnejowski neverland, budowa domu za pęto kiełbasy i skrzynkę wódki u Grocholi to jeden wielki WTF.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2694','mrw'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2694','mrw'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: beatrix</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2010/03/grochola-tyrmand-makuszynska/comment-page-1/#comment-2684</link>
		<dc:creator>beatrix</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 09 Mar 2010 03:15:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=919#comment-2684</guid>
		<description>Warto bylo, oj warto! Czyta sie ho ho!

Zastanawiam sie dlaczego bajki Makuszynskiego i bajka Tyrmanda potrafia mnie wzruszyc, a nawet chce w nie wierzyc. To chyba jak z Kopciuszkiem. 
Dawno, dawno temu...
Bajki Grocholi (o ktorych wiem niewiele, ale streszczenia przeczytalam), osadzone wspolczesnie, nie maja dla mnie bajkowej atmosfery. Pewnie nabeda jej z uplywem czasu, dla kolejnych pokolen, ktorym rzeczywistosc w nich opisana bedzie odlegla, nieznana. 

Bajki sa bardzo potrzebne. Do dzis pamietam wzruszenie dola malego koziolka, ktory sie zgubil i szukal mamy (nie wiem czy to jakas &quot;literacka&quot; bajka, sadze, ze wymyslil ja moj brat), a kiedy ja znalazl wszyscy byli szczesliwi i moglam spokojnie zasnac. Moze to wtedy nauczylam sie wzruszac? 

Blogonota doskonala. Uklony :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2684"><p>Warto bylo, oj warto! Czyta sie ho ho!</p>
<p>Zastanawiam sie dlaczego bajki Makuszynskiego i bajka Tyrmanda potrafia mnie wzruszyc, a nawet chce w nie wierzyc. To chyba jak z Kopciuszkiem.<br />
Dawno, dawno temu...<br />
Bajki Grocholi (o ktorych wiem niewiele, ale streszczenia przeczytalam), osadzone wspolczesnie, nie maja dla mnie bajkowej atmosfery. Pewnie nabeda jej z uplywem czasu, dla kolejnych pokolen, ktorym rzeczywistosc w nich opisana bedzie odlegla, nieznana. </p>
<p>Bajki sa bardzo potrzebne. Do dzis pamietam wzruszenie dola malego koziolka, ktory sie zgubil i szukal mamy (nie wiem czy to jakas „literacka” bajka, sadze, ze wymyslil ja moj brat), a kiedy ja znalazl wszyscy byli szczesliwi i moglam spokojnie zasnac. Moze to wtedy nauczylam sie wzruszac? </p>
<p>Blogonota doskonala. Uklony :)</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2684','beatrix'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2684','beatrix'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
