<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: trzy kroki do paniki</title>
	<atom:link href="http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/</link>
	<description>b·l·o·g</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Sep 2010 22:34:55 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>By: galopujący major</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/comment-page-1/#comment-2331</link>
		<dc:creator>galopujący major</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 23:46:34 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=643#comment-2331</guid>
		<description>Na ile to moral panic, a na ile esthetic panic, na której żerują politycy, bo kto w tym zaklętym kręgu dwupartyjności  zacznie broni pedofili? W sumie przecież Tuskowi, i jego wyborcom pedofile wiszą, ale zgadzając się na karę, można pokazać siebie jako kogoś, kto się tym brzydzi.   

Co do Żiżka, to ja uważam, że jest pożyteczny jako socjolog, celnie postrzega rzeczywistość, ale gdy wchodzi  z Lacanem, Realnym, Innym to ja wysiadam. I wciąż intuicyjnie uważam, że to humbug oparty na apriorycznych założeniach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2331"><p>Na ile to moral panic, a na ile esthetic panic, na której żerują politycy, bo kto w tym zaklętym kręgu dwupartyjności  zacznie broni pedofili? W sumie przecież Tuskowi, i jego wyborcom pedofile wiszą, ale zgadzając się na karę, można pokazać siebie jako kogoś, kto się tym brzydzi.   </p>
<p>Co do Żiżka, to ja uważam, że jest pożyteczny jako socjolog, celnie postrzega rzeczywistość, ale gdy wchodzi  z Lacanem, Realnym, Innym to ja wysiadam. I wciąż intuicyjnie uważam, że to humbug oparty na apriorycznych założeniach.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2331','galopujący major'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2331','galopujący major'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: beatrix</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/comment-page-1/#comment-2329</link>
		<dc:creator>beatrix</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 15:48:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=643#comment-2329</guid>
		<description>@nameste:

A my - ludzie? 
Moze powinnam napisac - dlaczego tak powszechne jest rezygnowanie z myslenia? 

Dobra, ide sie poddac grzywnie :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2329"><p>@nameste:</p>
<p>A my — ludzie?<br />
Moze powinnam napisac — dlaczego tak powszechne jest rezygnowanie z myslenia? </p>
<p>Dobra, ide sie poddac grzywnie :)</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2329','beatrix'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2329','beatrix'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/comment-page-1/#comment-2328</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 14:28:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=643#comment-2328</guid>
		<description>&lt;b&gt;@ beatrix&lt;/b&gt;:
Generalnie chodzi mi o unikanie łatwych prześlizgów. No wiesz, jak w: &quot;społeczeństwo polskie jest katolickie&quot; – na tym można prześliznąć baaaardzo szerokie spektrum tez. A tymczasem to taki wytrych, frazes bez treści. 

Stosowanie kategorii zbiorowych &quot;na goło&quot; powinno być karane grzywną (np. godziną obowiązkowej lektury jakiejś książki :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2328"><p><b>@ beatrix</b>:<br />
Generalnie chodzi mi o unikanie łatwych prześlizgów. No wiesz, jak w: „społeczeństwo polskie jest katolickie” – na tym można prześliznąć baaaardzo szerokie spektrum tez. A tymczasem to taki wytrych, frazes bez treści. </p>
<p>Stosowanie kategorii zbiorowych „na goło” powinno być karane grzywną (np. godziną obowiązkowej lektury jakiejś książki :)</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2328','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2328','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: beatrix</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/comment-page-1/#comment-2327</link>
		<dc:creator>beatrix</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 14:19:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=643#comment-2327</guid>
		<description>@nameste

Nie wiem, skoro odnosisz takie wrazenie, to sie zastanowie. Moja intencja bylo raczej niewykluczenie siebie z masy, jako przestroga dla siebie, aby sie nie dac wsiamac. Ale kazdy medal ma dwie strony, wiec pomysle.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2327"><p>@nameste</p>
<p>Nie wiem, skoro odnosisz takie wrazenie, to sie zastanowie. Moja intencja bylo raczej niewykluczenie siebie z masy, jako przestroga dla siebie, aby sie nie dac wsiamac. Ale kazdy medal ma dwie strony, wiec pomysle.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2327','beatrix'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2327','beatrix'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: nameste</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/comment-page-1/#comment-2325</link>
		<dc:creator>nameste</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 08:24:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=643#comment-2325</guid>
		<description>&lt;b&gt;@ beatrix&lt;/b&gt;:
Zawsze mnie niepokoi rozciągliwość pierwszej osoby liczby mnogiej. To nieokreślone &quot;my&quot;, któremu można przypisać wszystko. Mam wrażenie, że to też rodzaj rezygnacji z myślenia, hm.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2325"><p><b>@ beatrix</b>:<br />
Zawsze mnie niepokoi rozciągliwość pierwszej osoby liczby mnogiej. To nieokreślone „my”, któremu można przypisać wszystko. Mam wrażenie, że to też rodzaj rezygnacji z myślenia, hm.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2325','nameste'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2325','nameste'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: beatrix</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/comment-page-1/#comment-2324</link>
		<dc:creator>beatrix</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 08:06:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=643#comment-2324</guid>
		<description>@telemach

Ano nie nowe. Ale smutne jest,  tym bardziej nawet, ze tak latwo rezygnujemy z myslenia, ktore przeciez nie zostalo zabronione.  Przyjelismy po prostu alternatywe, ktora nam podano, pozostawiajac sobie dobre smopoczucie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2324"><p>@telemach</p>
<p>Ano nie nowe. Ale smutne jest,  tym bardziej nawet, ze tak latwo rezygnujemy z myslenia, ktore przeciez nie zostalo zabronione.  Przyjelismy po prostu alternatywe, ktora nam podano, pozostawiajac sobie dobre smopoczucie.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2324','beatrix'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2324','beatrix'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: telemach</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/comment-page-1/#comment-2323</link>
		<dc:creator>telemach</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Dec 2009 00:56:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=643#comment-2323</guid>
		<description>@Beatrix: wiesz, zawłaszczanie języka w celu osiągnięcia powszechnego ostracyzmu skierowanego (w pierwszej linii) wobec próbujących myśleć w sposób zróżnicowany nie jest zjawiskiem nowym. Posługiwały się nim kościoły, ruchy społeczne, ideologie. Trzeba się bronić nazywając rzeczy po imieniu z takim samym uporem z jakim zaklinacze rzeczywistości zaklinają rzeczywistość. Innego wyjścia nie widzę. 

Acha, widzę, że Sorainen pominął w swojej wyliczance stalkera. Tenże pojawił się nagle pod koniec lat 80tych i grasował przez całe 90te ustępując w gabinecie dyżurnych strachów miejsca miłośnikowi dziecięcej pornografii i pedofilowi jako takiemu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2323"><p>@Beatrix: wiesz, zawłaszczanie języka w celu osiągnięcia powszechnego ostracyzmu skierowanego (w pierwszej linii) wobec próbujących myśleć w sposób zróżnicowany nie jest zjawiskiem nowym. Posługiwały się nim kościoły, ruchy społeczne, ideologie. Trzeba się bronić nazywając rzeczy po imieniu z takim samym uporem z jakim zaklinacze rzeczywistości zaklinają rzeczywistość. Innego wyjścia nie widzę. </p>
<p>Acha, widzę, że Sorainen pominął w swojej wyliczance stalkera. Tenże pojawił się nagle pod koniec lat 80tych i grasował przez całe 90te ustępując w gabinecie dyżurnych strachów miejsca miłośnikowi dziecięcej pornografii i pedofilowi jako takiemu.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2323','telemach'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2323','telemach'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: beatrix</title>
		<link>http://nameste.litglog.org/2009/12/trzy-kroki-do-paniki/comment-page-1/#comment-2320</link>
		<dc:creator>beatrix</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 20 Dec 2009 17:17:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://nameste.litglog.org/?p=643#comment-2320</guid>
		<description>&quot;Jeśli ktoś w twoim towarzystwie powie: «Pedofil», masz obowiązek zakrzyknąć: «To straszne! Zamknąć go!». Nie włącza się krytycyzm. Człowiek nie zastanawia się, jak to właściwie jest w tym konkretnym przypadku albo czy ja sam nie mam czasem pedofilskich myśli. &quot;

To jest moim zdaniem sedno problemu, o ktorym mowa byla u telemacha i jest u nameste. To wlasnie jest to, co spowodowalo, ze zapytalam czy zglupielismy. Jesli nawet nie zglupielismy, to nasuwa mi sie kolene pytanie- jak nie zglupiec? I odpowiedzi na niej udzielil powyzszy fragment. Myslenie, krytyczne i nie przyjmowanie do glowy papy, ktora jest w nie wtlaczana, myslenie i przebieranie w tej papie, daje szanse na to, aby zyc nie poslugujac sie odruchami slynnego psa. 

Czy nie glupiejemy jednak od tego gdzie zyjemy? Od swiata, w ktorym od rana do nocy jestesmy faszerowani sygnalami , nie wypelnionymi trescia przeciez, a jedynie obliczonymi na wywolanie okreslonych emocji?

Zatrwaza mnie czasami rowniez jezyk, ktorym sie posluguja media, a ktory prowadzi do eskalacji tych niedobrych emocji. Nalepszym tego przykladem jest wprowadziony w gazetach i telewizji w Polsce podzial na &quot;zwolennikow aborcji&quot; i &quot;przeciwnikow aborcji&quot;, z ktorego to podzialu nastepnie biora sie &quot;mordercy nienarodzonych dzieci&quot; i &quot;obroncy zycia poczetego&quot;.  Niech mi ktos pokaze zwolennika aborcji, nie wlaczajac w to przypadkow patologicznych. &quot;Prawo do&quot; zostalo tu usuniete , a zwolennik jego przyznania ogolowi uznany za takiego, co aborcje robi sobie ot, kiedy mu przyjdzie ochota i jest zwolennikiem jej stosowania (!). Wiec w tym sensie to troche jak u Zizka. 

Tylko pytam - czy prawo do prywatnosci nie moze przypadkiem oznaczac prawa do radosnego pielegnowania szczescia malzenskiego w czterech scianach? Pewnie moze. Ale z praw trzeba umiec korzystac. Widac nie doroslismy do tej swobody, ale jakos alternatywy nie widze. To, co widze to tyle, ze kazdy na wlasny uzytek powinien jednak wlaczac krytyczne myslenie , ale jest to postulat z gatunku &quot;poboznych zyczen&quot;. Nic nie pozostaje, jak robic swoje i nie porzucac nadziei i kazde zdarzenie ogladac jako &quot;ten konkretny przypadek&quot;, o ktorym mowa w zacytowanym przez nameste fragmencie. 

Dzieki, nameste, za ten tekst.  Wokol niego mozna myslec i myslec. Tak lubie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<span id="co_2320"><p>„Jeśli ktoś w twoim towarzystwie powie: «Pedofil», masz obowiązek zakrzyknąć: «To straszne! Zamknąć go!». Nie włącza się krytycyzm. Człowiek nie zastanawia się, jak to właściwie jest w tym konkretnym przypadku albo czy ja sam nie mam czasem pedofilskich myśli. ”</p>
<p>To jest moim zdaniem sedno problemu, o ktorym mowa byla u telemacha i jest u nameste. To wlasnie jest to, co spowodowalo, ze zapytalam czy zglupielismy. Jesli nawet nie zglupielismy, to nasuwa mi sie kolene pytanie– jak nie zglupiec? I odpowiedzi na niej udzielil powyzszy fragment. Myslenie, krytyczne i nie przyjmowanie do glowy papy, ktora jest w nie wtlaczana, myslenie i przebieranie w tej papie, daje szanse na to, aby zyc nie poslugujac sie odruchami slynnego psa. </p>
<p>Czy nie glupiejemy jednak od tego gdzie zyjemy? Od swiata, w ktorym od rana do nocy jestesmy faszerowani sygnalami , nie wypelnionymi trescia przeciez, a jedynie obliczonymi na wywolanie okreslonych emocji?</p>
<p>Zatrwaza mnie czasami rowniez jezyk, ktorym sie posluguja media, a ktory prowadzi do eskalacji tych niedobrych emocji. Nalepszym tego przykladem jest wprowadziony w gazetach i telewizji w Polsce podzial na „zwolennikow aborcji” i „przeciwnikow aborcji”, z ktorego to podzialu nastepnie biora sie „mordercy nienarodzonych dzieci” i „obroncy zycia poczetego”.  Niech mi ktos pokaze zwolennika aborcji, nie wlaczajac w to przypadkow patologicznych. „Prawo do” zostalo tu usuniete , a zwolennik jego przyznania ogolowi uznany za takiego, co aborcje robi sobie ot, kiedy mu przyjdzie ochota i jest zwolennikiem jej stosowania (!). Wiec w tym sensie to troche jak u Zizka. </p>
<p>Tylko pytam — czy prawo do prywatnosci nie moze przypadkiem oznaczac prawa do radosnego pielegnowania szczescia malzenskiego w czterech scianach? Pewnie moze. Ale z praw trzeba umiec korzystac. Widac nie doroslismy do tej swobody, ale jakos alternatywy nie widze. To, co widze to tyle, ze kazdy na wlasny uzytek powinien jednak wlaczac krytyczne myslenie , ale jest to postulat z gatunku „poboznych zyczen”. Nic nie pozostaje, jak robic swoje i nie porzucac nadziei i kazde zdarzenie ogladac jako „ten konkretny przypadek”, o ktorym mowa w zacytowanym przez nameste fragmencie. </p>
<p>Dzieki, nameste, za ten tekst.  Wokol niego mozna myslec i myslec. Tak lubie.</p>
</span><div class="comment-toolbar" style="text-align: right"><a href="#comment" onclick="CF_Reply('2320','beatrix'); return false;">reply</a>   <a href="#comment" onclick="CF_Quote('2320','beatrix'); return false;">quote</a></div>]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
